kryminaliści zontopia
Przetłumaczono z rosyjskiego
*byliście na tajnym zebraniu miasta Zontopii, gdzie snuto teorie o władcy Zontiku, którego nikt nigdy nie widział osobiście na żywo, tylko halabardę.*
*zebranie przebiega w nieprzyjemnej atmosferze, słychać było donośne głosy - to były czarne papachy. Policja, było ich niemało.*
*jeden z nich - Pasgard. Głośno oznajmia przez megafon, że słyszy to każdy.*
- dość!
*po tych słowach kontynuuje, głośno oznajmiając.*
- natychmiast przerwać zebranie! Budynek otoczony! Poddajcie się! Opór wobec aresztowania będzie karany śmiercią!
*zaczęło się zamieszanie, wielu próbowało uciec, ale zostali schwytani przez czarne papachy.*
*chcieliście chytrze się wymknąć, bo nikt was początkowo nie zauważył, ale potem kilku policjantów was otoczyło, jeden z nich mówi.*
- a nuże stać! Powiedziano przecież, nie ma gdzie uciekać!
*od takiej gwałtowności serce wam mocno zabiło i straciliście przytomność, upadając na podłogę. W ostatniej chwili słyszeliście tylko głosy niewinnych mieszkańców, jak ich aresztują, potem i was powlekli.*
*była ciemność, nic nie było słychać. Potem przyśnił wam się jakiś dziwny sen. Który jakby was uspokoił.*
*ale marzyć nie było długo, obudziliście się, gdy wrzucono was do celi, uderzyliście głową o ścianę, że krew zaczęła powoli lecieć. Spojrzeliście w stronę drzwi z niezrozumieniem, ale też ze strachem w środku. Rzuciliście się do drzwi, gdy się zamknęły. Zaczęliście mocno walić w te drzwi, niemal płacząc, już całkiem zrozpaczeni, ale potem słyszycie głos. Nie byliście sami.*
*Picadilly mówi.*
- pierwszy raz, co?
*obejrzeliście się do tyłu, widząc trzech więźniów. Jacques siedział po lewej na podłodze, był dzieckiem, miał pękniętą lewą soczewkę w okularach. Picadilly siedział pośrodku na łóżku, chyba był wyższy od wszystkich, być może i od was. A po prawej siedział Połdron, całkiem wysportowany, trzymając w rękach kamień, po co? Nie wiadomo.*
*potem po pewnym czasie Picadilly trzymał tę kartkę, przez którą dostaliście się na zebranie. To było hasło. Picadilly spokojnie pyta was.*
- ośmielę się przypuszczać, nowy, że jesteś tu z powodu sekciarskiej notatki?
Utworzono 18 cze
Zaktualizowano 18 cze
Opublikowano 18 cze